Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rosja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rosja. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 9 lipca 2015

UŁAN UDE - w telegraficznym skrócie


O 8 rano jesteśmy zwarci i gotowi na dworcu, i wsiadamy do kolei transsyberyjskiej. Jedziemy ‘plac kartą’ więc troszkę śpimy, troszkę obserwujemy ludzi (niektórzy są już tu 4 dobę). Po ośmiu godzinach docieramy do Ułan Ude. Po drodze do hotelu mamy okazję zobaczyć największą głowę Lenina na świecie. Ogólnie ten jeden wieczór w Ułan Ude wypada śmiesznie: wspomniana głowa, kolacja w barze Wenecja gdzie podają nam ‘spaghetti’ z pieczarkami w śmietanie, nocleg w ‘hotelu’, który wyglądał (i może nawet był w jednymze skrzydeł) jak dom rozpusty – nasz pokój był cały w czerwieni, a nad łóżkiem wisiała lampa w kształcie serca – wrażenia niezapomniane ;)

środa, 8 lipca 2015

LISTWIANKA - kameralnie pod każdym względem



W Irkucku małe zakupy aby uzupełnić zapasy owsianki i orzechów, kilka smakołyków prosto do brzucha i ruszamy marszrutką do Listwianki. Znajdujemy tu pole namiotowe u Nikolaja. Kola dopiero zaczyna (tej wiosny kupił tu właśnie tradycyjny drewniany dom z pięknym ogrodem) więc wszystkie udogodnienia pojawiają się na naszych oczach w momencie gdy o nie zapytamy: prysznic z ciepłą wodą prosto z rzeki, umywalka zamocowana do tarasu. Najfajniejszy jest wychodek z widokiem na Bajkał :) Razem z nami jest tu młoda parka z Sankt Petersburga i Oskar, z Niemiec. Wspólny wieczór Kola umila nam herbatką z samowara i własnej roboty bimbrem z cedrowymi szyszkami. Pycha! Jutro zapowiada się dzień spacerowicza ;)

niedziela, 5 lipca 2015

OLCHON - wyspa SZAMANÓW



Po 8 godzinach jazdy marszrutką i przeprawie promowej jesteśmy na wyspie Olchon. Jest to miejsce szamańskie i kolebka szamanizmu w tej części świata. Jedynym ‘miastem’ na Olchon jest Chużyr. Pierwszą osobą tutaj spotkaną jest nikt inny jak…. pochodzący z Indii Raj, który studiował medycynę w Sankt Petersburgu, a od paru lat mieszka i pracuje w Kirgistanie. Kilka wspólnie wypalonych papierosów, przemiłe pogaduchy i Raj zaprasza nas do Biszkeku. Jako, że jest wegetarianinem, obiecuje mi objazdówkę po najlepszych knajpkach jakie zna. Czyż nie miło :). Raj zostaje w hotelu, a my po zaprowiantowaniu się na kilka dni ruszamy na trekking. Cel: północny koniec wyspy.

niedziela, 28 czerwca 2015

IRKUCK - welcome to Syberia


Po tygodniowych odwiedzinach u rodzinki w Moskwie lądujemy w Irkucku. Naszym ‘domkiem’ będzie LIKE hostel. Mikro i duszny hostel ale obsługa w postaci pani „Lucyny” przemiła. :)